Tag: pan drwal

  • Naturalnie z „Le Pere Lucien”

    Naturalnie z „Le Pere Lucien”

    Kolejne golenie wykonane mydłem, które przy każdym następnym podejściu cenię coraz bardziej. Produkty “Le Père Lucien” są dość wymagające, jednak przy bliższym poznaniu potrafią dać użytkownikowi coraz więcej satysfakcji oraz argumentów, wobec których trudno uznać je za przeciętne mydła. Najwięcej kontrowersji wśród użytkowników — co potwierdzają również wpisy na forach internetowych — budzi loteryjność poszczególnych wypustów. Mogę to potwierdzić także własnymi doświadczeniami z użytkowania tych produktów.

    Najwyżej cenię sobie właśnie „Nature”, które w moim odczuciu należy do ścisłej czołówki, jeśli chodzi o charakterystykę i jakość uzyskiwanej piany. Najsłabiej wypada „Savon du Barbier Barbershop”, choć warto zaznaczyć, że mydło kupowałem kilka lat temu, a od tamtej pory produkt przeszedł reformulację. Wersja, która znajduje się w moim posiadaniu wykonana została w składzie, który umieściłem na zdjęciu.

    Ostatnie egzemplarze, wychodzące spod ręki Cyrila zostały opracowane w zupełnie innej formule. Teraz przedstawia się ona następująco:

    Ingredients: Potassium Stearate, Potassium Cocoate, Aqua (water), Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter, Cocos Nucifera Oil, Parfum, Sodium Chloride, Sodium Stearate, Sodium Cocoate, Beta-Caryophyllene, Camphor, Cedrus Atlantica Oil, Citrus Aurantium Peel Oil, Citrus Limon Peel Oil, Geraniol, Geranyl Acetate, Limonene, Linalool, Linalyl Acetate, Pinene, Sclareol, Terpineol

    Jak sami zapewne zauważyliście, mydło zostało poddane znaczącej ingerencji w skład. Jestem przekonany, że niesie to ze sobą poprawę charakterystyki piany oraz zdecydowanie lepsze parametry goleniowe. Niestety nie miałem jeszcze możliwości wypróbowania na własnej skórze mydła po reformulacji.

    Wracając do “Nature”, to zupełnie bezzapachowe, wykonane w roślinnej formule, hipoalergiczne mydło, które chwalone jest za swoje właściwości ochronne i ponadprzeciętną śliskość. Opracowane specjalnie dla skóry wrażliwej, która nie toleruje olejków zapachowych oraz innych składników, które mogłyby wpływać na potencjalne problemy skórne.

    Mydło to wymaga precyzyjnego dozowania wody, zachwianie właściwych proporcji uderza w jakość piany, drastycznie obniżając poślizg, ochronę przed ostrzem oraz końcowy efekt nawilżenia skóry. Jest to także jeden z zarzutów formułowanych przeciw temu produktowi, jak i całości linii “Le Pere Lucien”. Zdarza się, że natrafiam na wpisy niezadowolonych użytkowników narzekających na jakość piany, jednocześnie — według mnie zupełnie niesłusznie — zestawiając wyroby Cirila z przeciętnymi produktami z rynku Tradycyjnego Golenia. Zamiast wydawać pochopny i często niesłuszny werdykt, znacznie lepiej przeznaczyć chwilę na naukę odpowiedniej pracy z produktem oraz zapoznanie się z jego składem.

    Wariant „Nature” jest chwalony za minimalną, czystą formułę składników, zaprojektowaną specjalnie w celu zapobiegania podrażnieniom. Formuła w dużej mierze opiera się na oleju kokosowym, glicerynie i maśle shea. To połączenie zapewnia doskonały poślizg, zapewniając zastosowanie mydła przy wykorzystaniu maszynki, brzytwy czy szawetki. Skład mydła przedstawia się następująco:

    Ingredients: Potassium Stearate, Potassium Cocoate, Aqua, Glycerin, Butyrospermum Parkii Butter (Shea Butter), Cocos Nucifera Oil (Coconut Oil), Sodium Chloride, Sodium Stearate, Sodium Cocoate

    Wskazówki dotyczące użytkowania i konserwacji

    Producent wyraźnie zaleca pozostawienie puszki całkowicie otwartej po goleniu w celu naturalnego wyschnięcia. Taki zabieg utwardza także ​​konsystencję mydła, dzięki czemu jest ono znacznie bardziej ekonomiczne, trwalsze i łatwiejsze do nałożenia na pędzel podczas kolejnych goleń.

    „Le Père Lucien” to marka, do której wracam z wielką przyjemnością – ich produkty szczerze polecam każdemu miłośnikowi Tradycyjnego Golenia, pamiętając jednak, że poszczególne mydła wymagają poświęcenia chwili na wyczucie ich indywidualnych potrzeb pod względem dobrania odpowiedniej ilości wody.