Dr. Selby czyli po urugwajsku

dr.selby

Autor:

w

,

W świecie tradycyjnego golenia łatwo dać się porwać pogoni za nowościami. Testujemy kolejne rzemieślnicze mydła, zmieniamy zapachy i eksperymentujemy z nowymi formułami. W rotacji każdy z nas posiada zestawy, które są jak bezpieczne porty po długiej podróży. Bohaterami dzisiejszego odcinka będą mydło oraz woda po goleniu pochodzące z Urugwaju. Zestaw od “Dr. Selby” to jeden z takich właśnie, bezpiecznych portów. Zawsze z wielką przyjemnością wracam do tego zestawu, który gwarantuje powtarzalność i stabilność podczas golenia. W tym wpisie skoncentruję się na mydle, ale przy okazji kolejnego golenia tym zestawem wezmę na celownik wodę, w właściwie kolońską od “Dr. Selby”.

Mydło do golenia “Dr. Selby” (występujące na rynkach także pod nazwą Dr. Selby Lavender Luxury Shaving Cream) to absolutny klasyk tradycyjnego golenia na mokro, uznawany za jeden z najlepszych tradycyjnych kosmetyków z Ameryki Południowej. Choć nazwa sugeruje krem, produkt ma konsystencję potrójnie tłoczonego, twardego mydła.

Aptekarskie korzenie z Urugwaju

Pełnoprawnym właścicielem marki jest Urugwajskie laboratorium Terry S.A. Firma z siedzibą w Barros Blancos działa w branży produkcji kremów leczniczych oraz kosmetyków od ponad 70 lat i jest związana z rodzinami Wolfsonów (50%), Rapsteinów (25%) i Vainsencherów (25%).

Marka “Dr. Selby” nie powstała w tym miejscu, ale została zakupiona około 60 lat temu od szwajcarskiego chemika, który był właścicielem receptury leczniczego kremu. Do dzisiaj krem ten jest hitem sprzedażowym. Przedstawiciele firmy udali się do Szwajcarii, aby wynegocjować transakcję i od tamtej pory marka należy do laboratorium Terry S.A.

Struktura firmy opiera się na trzech filarach: dermatologii, która jest podstawowym obszarem działań firmy (flagowy produkt firmy w postaci kremu leczniczego), perfumerii oraz higienie i pielęgnacji osobistej. W skład trzeciego filaru wchodzą najbardziej interesujące nas produkty do golenia.

Firma zyskała status „Apteki zaufania” i przez trzy pokolenia budowała swoją renomę w Ameryce Łacińskiej, stając się synonimem najwyższej farmaceutycznej jakości i ochrony skóry.

Narodziny linii do golenia

Linia do golenia marki “Dr. Selby” (w tym jej najbardziej znany, kultowy krem/mydło o zapachu lawendowym) ma ponad 60-letnią tradycję, a jej powstanie datuje się na lata 60. XX wieku.

W Urugwaju i innych krajach Ameryki Południowej linia ta cieszy się statusem kultowym – formuła piany i zapach są niezmienne od trzech pokoleń, przez co wielu użytkowników wspomina, że tych samych produktów używali ich dziadkowie i ojcowie.

Najbardziej rozpoznawalnym elementem linii jest Crema de Afeitar de Lujo Lavanda (Luksusowy krem do golenia o zapachu lawendowym) sprzedawany w charakterystycznych, plastikowych tygielkach oraz tubkach. Zobacz linię produktów do golenia „Dr. Selby”.

Krem i mydło do golenia Dr. Selby

Aby sprostać wymaganiom tradycyjnego golenia, stworzono mydło oparte na unikalnej formule, która generuje wyjątkowo gęstą, pozbawioną pęcherzyków powietrza pianę. Zadaniem jakie postawili przed sobą technologowie było maksymalne zmiękczenie zarostu i stworzenie filmu ochronnego („poduszki”), ułatwiającego poślizg ostrza. Takie założenia doskonale wpisywały się w dermatologiczne dziedzictwo marki skupione na redukcji podrażnień.

Opakowanie

Mydło konfekcjonowane jest w bardzo ładnie wykonanym plastikowym tygielku o wadze 125 gram oraz w 100 gramowych tubkach. Na szczególną uwagę zasługuje plastikowy tygiel, którego pokrywkę zdobi piękny motyw z aniołami. Wzór nawiązuje do stylistyki retro i nadaje opakowaniu, klasyczny charakter. Pokrywka spełnia także funkcje użytkowe i może służyć jako podstawka pod dolną część (zawierającą mydło). Na powierzchni pokrywki znajdują się trzy charakterystyczne małe otwory wentylacyjne. Ponieważ mydło “Dr. Selby” jest produktem potrójnie mielonym, otwory te pozwalają na odprowadzanie wilgoci i powolne wysychanie mydła, nawet w przypadku jego zamknięcia. Zastosowanie otworów zapobiega psuciu się i rozmiękaniu produktu. Plastik z którego wykonany jest tygielek nie sprawia wrażenia wytrzymałego. Odnoszę wrażenie, że przy upadku dość mocno by ucierpiał i uległ popękaniu.

Zapach

Zapach mydła “Dr. Selby” to jeden z mocniejszych punktów, charakteryzujących to mydło. Między innymi dla tej konkretnej właściwości bardzo lubię wracać do golenia tym produktem.  Choć dominującą nutą jest lawenda, to jej interpretacja mocno odbiega od współczesnych, słodkich czy stricte kwiatowych kompozycji.

Dla wielu osób pierwsze zderzenie z “Dr. Selby” może być zaskoczeniem. Nie odnajdziemy tu „cukierkowej” ani typowo damskiej lawendy. Zapach jest zdecydowanie wytrawny, ziołowy, surowy i lekko medyczny (co nawiązuje do aptekarskich i farmaceutycznych korzeni marki). Przypomina aromat świeżo zerwanej, roztartej w dłoniach rośliny – wraz z jej zieloną łodygą – a nie olejków eterycznych używanych w odświeżaczach powietrza.

Społeczność tradycyjnego golenia często określa ten zapach jako „clean and soapy” (czysty i mydlany). Ma w sobie męski, oldschoolowy klimat nawiązujący do tradycyjnych wód kolońskich z lat 60. i 70. XX wieku. Jest stonowany i elegancki i nie przytłacza swoją intensywnością. W tle wyczuwalne są także delikatne nuty mentolowo-eukaliptusowe.

Konsystencja

Kosmetyk jest mocno zbity, twardy i trzykrotnie zagęszczony. Nie ugina się pod naciskiem palca tak jak tradycyjne kremy czy twardsze mydła. Twardość tego mydła porównałbym z tak twardym klasykiem jak legendarny Martin de Candre, które jest najtwardszym mydłem jakim miałem przyjemność się golić.

Marka “Dr. Selby” produkuje również rzadziej spotykany, standardowy krem do golenia w elastycznej tubie – jeśli jednak kupujesz produkt w okrągłym plastikowym tygielku, otrzymasz kosmetyk o konsystencji twardego mydlanego bloku.

Kluczowe właściwości

Spienianie mydła “Dr. Selby” to prawdziwa przyjemność na tle niektórych mydeł z którymi miałem do czynienia podczas swojej podróży po krainie Tradycyjnego Golenia. Gęsta, kremowa, ciągliwa piana powstaje niemal natychmiast po rozpoczęciu pracy w tyglu lub bezpośrednio na twarzy.  Piana charakteryzuje się bardzo małymi pęcherzykami powietrza, które w żadnym wypadku nie wpływają negatywnie na właściwości. Nie opada podczas procesu golenia, utrzymuje gęstość i nie wysycha na twarzy. Dzięki dużej zawartości kwasu stearynowego piana jest trwała, ciężka i doskonale trzyma wilgoć przy skórze, co ułatwia zmiękczanie twardego zarostu.

Śliskość opisywanego mydła to jedna z najbardziej cenionych cech tego produktu w świecie Tradycyjnego Golenia. Poślizg pierwotny zapewnia płynny ruch ostrza bez efektu szarpania i „przeskakiwania” na skórze. Pod palcami doskonale wyczuwalny jest śliski film.

Po przejechaniu ostrzem na skórze w dalszym ciągu pozostaje lekko wyczuwalna, śliska warstwa filmu ochronnego, ale jest jej zdecydowanie za mało do komfortowego kolejnego przejścia ostrzem po skórze. “Dr. Selby” jest mydłem roślinnym, więc nie ma najmniejszego sensu zestawiać tego parametru z nowoczesnymi, rzemieślniczymi mydłami opartymi na łoju (tallow) czy maśle shea. Na niedomagania w tej kwestii zwrócili także uwagę użytkownicy forum “Damn Fine Shave” oraz Reddit, z którymi w pełni się zgadzam.

Ochrona jaką może zagwarantować nam mydło “Dr. Selby” jest na zdecydowanie akceptowalnym, średnim poziomie. Jest to poziom porównywalny z mydłami Le Père Lucien opartymi na wegańskiej formule. Mydło łączy w sobie kwas stearynowy, olej kokosowy oraz bogatą dawkę gliceryny, która działa jak humektant, wiążąc wodę na powierzchni naskórka. To redukuje tarcie i wpływa w dużym stopniu na dość dobre właściwości ochronne wytworzonej piany. Producent w oficjalnych opisach podkreśla formułę „compact foaming without bubbles”. Oznacza to, że zamiast puszystej, napowietrzonej piany przypominającej gęsty szampon, uzyskujemy niezwykle zwartą i gęstą masę. Taka mikrostruktura sprawia, że piana nie zapada się pod ciężarem maszynki i tworzy stabilny bufor, dając odpór napastliwemu ostrzu 🙂

Wydajność to bardzo mocny punkt recenzowanego mydła. Produkt słynie na całym świecie wśród pasjonatów Tradycyjnego Golenia na mokro ze swojej niezwykłej wydajności – jeden tygiel (125 g) pozwala na wykonanie ponad 400 goleń. Pod tym względem mydło “Dr. Selby” może konkurować z niemieckim, kultowym mydłem Tabac, które również słynie z olbrzymiej wydajności.

Wizja przyszłości Dr. Selby

Rozwój formy przedsiębiorstwa zakładał ewolucję z tradycyjnej, rodzinnej manufaktury w nowoczesną, globalną markę. Małymi krokami firma realizuje swoje założenia i wchodzi na nowe rynki. W procesie transformacji kluczowe pozostaje bezkompromisowe dbanie o najwyższe standardy farmaceutycznej jakości, które od zawsze stanowiły fundament sukcesu firmy.

Strategiczny krok i otworzenie się w stronę Europy to nie tylko poszerzenie sieci dystrybucji, ale także transformacja struktury biznesowej, która idealnie odpowie na współczesne, wysokie wymagania nowego rynku. Firma w dalszym ciągu pracuje nad rozbudową struktury logistycznej, aby zapewnić szybką i płynną dostępność produktów w całej Europie.

W maju na łamach Urugwajskiego Forbes pojawił się wywiad z CEO de Laboratorio Terry S.A. Martinem Alvarezem. Dzięki mechanizmom zawartym w przeglądarkach będziesz mógł przetłumaczyć całość materiału. Myślę, że warto zapoznać się z planami firmy, które w artykule przedstawia sam właściciel marki.

Podsumowując, mydło “Dr. Selby” to produkt, któremu daleko do właściwości luksusowych mydeł rzemieślniczych, ale uważam, że warto dać mu szansę. Ta kultowa, urugwajska receptura broni się niesamowitą wydajnością, błyskawicznym wyrabianiem piany i genialnym lawendowym zapachem. Bezkompromisowy klasyk, który trzeba przetestować na własnej skórze, by wyrobić sobie własne zdanie.

Komentarze

4 odpowiedzi na “Dr. Selby czyli po urugwajsku”

  1. Awatar Mintus
    Mintus

    Rafał pięknie napisany tekst i super opisana historia, ja niestety nie miałem przyjemności sprawdzić tego mydełka ale może kiedys wpadnie i sprawdze na własnej skórze dziękuję za recenzje pozdrawiam

    1. Awatar admin

      Dziękuję serdecznie Mintus 🙂 Było swego czasu w Standoshop. Nabyłem i jestem w posiadaniu do dziś. Teraz trochę ciężej z dostępnością, ale z zapowiedzi, Dr. Selby ma wejść na rynki EU więc może będziesz miał okazję nabyć. Myślę, że pomimo pewnych ułomności tego produktu … warto 👍 Pozdrawiam serdecznie.

  2. Awatar DonPedroEs
    DonPedroEs

    Mydło i krem w tubie Dr. Selby są do nabycia w Hiszpanii, koszty wysyłki do skalkulowania dla prawdziwych pasjonatów TG 😏 Z Hiszpanii do Polski istnieje opcja wysyłki InPostem ale czasami trzeba to wynegocjować ze sprzedawcą (tzn. nie jest to domyślna opcja wyboru sposobu wysyłki dostępna z poziomu witryny sklepu www).

    1. Awatar admin

      DonPedroEs tak jest. Firma niedawno weszła do Europy i rozpoczęli swoją dystrybucję od Hiszpanii. Z czasem z dostępnością produktów „Dr. Selby” powinno być coraz lepiej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *